O mnie

“Nazywam się Olek Stadnik i niedawno skończyłem 5 lat. Zaraz po urodzeniu stwierdzono u mnie małogłowie oraz wiele innych wad wrodzonych układu nerwowego. Wynikiem tego lekarze przypisali mi czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe spastyczne. Jakby tego było mało rozpoznano u mnie padaczkę. Wiem, brzmi przerażająco, ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Nauczyłem się z tym żyć i czerpać z życia jak najwięcej się tylko da. Całe szczęście, że w tym wszystkim pomagają mi moi kochani rodzice. To właśnie dzięki Nim wstaję codziennie uśmiechnięty i moim celem jest rozbudzanie promiennego uśmiechu na twarzy u wszystkich z kim mam tylko do czynienia danego dnia. Pomaga mi także moja siostra Anielka, mój domowy dogoterapeuta Zuza i mrucząca do ucha felinoterapeutka Miłka.”

Tak w wielkim skrócie można opisać myśli naszego syna. My rodzice to wiemy. Wiemy doskonale czego chce, czego mu brakuje, jaki ma nastrój i nawet jak spędził dzień w przedszkolu bądź innych zajęciach, nie będąc z Nim. Kto go zna, myślę potwierdzi moje słowa, bo Olek jest wyjątkowy. Komunikuje się z nami gestami, dźwiękami, mimiką twarzy i ogólnie swoim zachowaniem.

Niestety aby utrzymać jego stan Olo musi być rehabilitowany praktycznie każdego dnia. To go trzyma w tak dobrej formie, mimo, że nie chodzi, nie siedzi, nie trzyma równowagi ani nie potrafi trzymać przedmiotów w rączkach.

Dlatego zwracamy się do wszystkich, którzy zechcieliby nas wesprzeć, o pomoc.

Brak możliwości komentowania.